Klient bierze bułkę do ręki, sprawdza, czy jest świeża i… odkłada. Sięga po następną. Bez rękawiczki i bez foliowej torebki. Mimo że te wiszą obok.
Taka scena w polskich sklepach nie jest niczym niezwykłym. Jednych doprowadza do wściekłości, innych zupełnie nie obchodzi. Zdziwienia nie kryją za to niektórzy cudzoziemcy.
Kanadyjka była w szoku
W sierpniu głośno było o nagraniu Kanadyjki Rachel, która podczas wizyty w warszawskim Lidlu zobaczyła klientkę wybierającą pieczywo gołą ręką. Kobieta miała dotykać kolejnych bułek, zanim zdecydowała się na jedną. Kanadyjka nazwała to swoim „największym szokiem kulturowym” w Europie. Co ciekawe, przy stoisku były dostępne foliowe rękawiczki.
Nie wszyscy cudzoziemcy zgodzili się jednak, że to polska specjalność. W komentarzach pod nagraniem pojawiały się głosy, że podobne zachowania można spotkać także w innych krajach.
Skarga na Biedronkę trafiła do GIS
Teraz temat wraca za sprawą sklepów Biedronka. Jak opisuje „Fakt”, do Głównego Inspektoratu Sanitarnego wpłynęła skarga dotycząca higieny sprzedaży pieczywa. Jej autor zarzucił sieci brak odpowiedniej kontroli nad klientami dotykającymi chleb i bułki gołymi rękami.
GIS wyjaśnił, że sklepy Biedronki, podobnie jak inne placówki handlujące żywnością, znajdują się pod nadzorem Państwowej Inspekcji Sanitarnej. Jeżeli jednak klient zauważy nieprawidłowości w konkretnym sklepie, powinien zgłosić sprawę właściwej miejscowo stacji sanitarno-epidemiologicznej.
Inspekcja przypomina również o podstawowej zasadzie: ręce powinny być czyste. Dotyczy to nie tylko pracowników mających kontakt z żywnością, ale także klientów.
Sanepid nie pilnuje każdej bułki
Jest jednak istotny szczegół. Przepisy nie nakładają na każdego klienta generalnego obowiązku zakładania jednorazowej rękawiczki przed sięgnięciem po pieczywo.
Za zapewnienie odpowiednich warunków higienicznych odpowiada sklep. Placówka może udostępnić rękawiczki, foliowe woreczki czy szczypce. Sanepid podczas kontroli sprawdza natomiast warunki sprzedaży żywności i ryzyko jej zanieczyszczenia.
Skala kontroli jest duża. Z danych Ministerstwa Zdrowia przytaczanych przez „Fakt” wynika, że w 2024 r. inspekcja sanitarna przeprowadziła w sklepach niemal 18,5 tys. kontroli. Ponad 4 tys. z nich miało charakter interwencyjny.
Rękawiczki wiszą, ale problem nie znika
O „macanie bułek” regularnie wybuchają awantury także w polskim internecie. Nagrania klientów dotykających pieczywa gołymi rękami zbierają setki komentarzy. Jedni domagają się zdecydowanej reakcji sklepów, inni uważają, że zwracanie uwagi obcym klientom prowadzi jedynie do konfliktów.
Pojawił się nawet pomysł szerszego stosowania bezdotykowych podajników, które ograniczałyby możliwość dotykania pieczywa, którego ostatecznie się nie kupuje.
Na razie jednak przy wielu sklepowych regałach ostatnią barierą pozostają rękawiczka, foliowa torebka – i kultura osobista klienta.
Napisz komentarz
Komentarze