Dlatego wezwała nas do pilnej reformy systemu emerytalnego. Ogłosiła to – jak podaje Money.pl – w ramach tzw. wiosennego pakietu Semestru Europejskiego.
Połowa emerytów dostanie groszowe świadczenia
Głównym powodem interwencji Brukseli są alarmujące prognozy demograficzne i finansowe. Wynika z nich, że bez zmian przepisów do 2040 roku aż połowa polskich emerytów będzie otrzymywać jedynie świadczenie minimalne. Dziś - dodamy – wynosi ono 2000 zł brutto.
Analitycy wskazują na drastyczny spadek tzw. stopy zastąpienia, czyli relacji pierwszej emerytury do ostatniej pensji. W 2005 r. wynosiła ona 66 proc. W 2024 spadła do 55 proc. I bez zmiany systemu nadal będzie maleć.
Powinniśmy dłużej pracować. To tylko jedna z rekomendacji
Na liście kluczowych rekomendacji Komisji Europejskiej dla Polski – wylicza serwis – znalazło się m.in. podwyższenie efektywnego wieku emerytalnego. Choć wiek ustawowy (60 lat dla kobiet, 65 dla mężczyzn) nie musi zostać natychmiast zmieniony, KE domaga się wdrożenia mechanizmów i zachęt, które skutecznie wydłużą czas pracy Polaków.
Wśród zaleceń jest również likwidacja ubóstwa emerytalnego kobiet. Bo w ocenie Brukseli to kobiety są najbardziej narażone na głodowe świadczenia. Wynika to z ich niższej aktywności zawodowej w wieku przedemerytalnym i krótszego o 5 lat ustawowego wieku przechodzenia na emeryturę.
Krytyką objęto też system opłacania minimalnych składek przez osoby na działalności gospodarczej oraz pracę na umowach cywilnoprawnych poniżej minimalnych progów, co obniża ich przyszły kapitał w ZUS.
Bruksela domaga się też zmian w KRUS i modyfikacji zasad dla uprzywilejowanych grup zawodowych (służby mundurowe, sędziowie, prokuratorzy), których emerytury w dużej mierze opierają się na dotacjach z budżetu państwa, a nie na realnie odłożonych pieniądzach.
Napisz komentarz
Komentarze