Teraz możemy robić zakupy w 8 niedziel handlowych. Część z nich przypada przed najważniejszymi świętami, co ma nam ułatwiać przedświąteczne zakupy i rozładowywać ruch w sklepach.
Autor petycji obywatelskiej, która trafiła do Sejmu, chce zmian.
Mniej niedziel handlowych nie załamało rynku
Postuluje zmniejszenie liczby niedziel handlowych z 8 do 4. Według tej propozycji na zakupy moglibyśmy się wybrać w pierwsze niedziele marca, czerwca, września i grudnia.
W razie gdyby taki dzień wypadł w dni ustawowo wolne od pracy, nie byłby przenoszony na inny termin.
Autor tej propozycji przekonuje, że obecne ograniczenia w handlu w niedziele nie doprowadziły – jak wieszczono – do załamania rynku pracy, w tym wzrostu bezrobocia. Należy także wziąć pod uwagę pracowników handlu, którzy powinni mieć lepsze warunki odpoczynku.
Przypomina także, że część sieci handlowych wykorzystuje brak limitów czasowych w soboty i trzyma sklepy otwarte nawet do godz. 23 lub 23.30.
Prawnicy sejmowi ocenili obywatelskie propozycje
Te postulaty Biuro Ekspertyz i Oceny Skutków Regulacji Kancelarii Sejmu oceniło krytycznie. Eksperci zwrócili uwagę, że likwidacja niedziel handlowych przed świętami może prowadzić do kumulacji ruchu zakupowego i utrudnień dla klientów.
Autor petycji nie wykazał również, że dalsze zaostrzanie przepisów nie wywoła negatywnych skutków gospodarczych. Co więcej, wcześniejsze ograniczenia mogły niekorzystnie wpłynąć na rynek pracy i sytuację części małych sklepów.
Prawnicy wskazali również, że nakaz zamykania sklepów o godz. 21 w soboty może budzić wątpliwości konstytucyjne. Oznaczałby bowiem kolejne ograniczenie wolności działalności gospodarczej, gwarantowanej w art. 22 Konstytucji RP.
Dlatego Kancelaria Sejmu zasugerowała nierozpatrywanie petycji lub skierowanie do rządu dezyderatu o przygotowanie dodatkowych analiz skutków proponowanych zmian.
Napisz komentarz
Komentarze