Radę Pokoju powołał Donald Trump. Ma pilnować porządku w Strefie Gazy, a później – jak to określił prezydent Stanów Zjednoczonych – w innych częściach świata.
Dodajmy, że uczestnictwo w Radzie kosztuje miliard złotych. Pieniądze mają być przeznaczone na odbudowę Strefy Gazy. Dotychczas deklarację podpisało 19 krajów. Nie ma wśród nich Polski.
Bezpłatny udział z większym poparciem
Business Insider zapytał więc Polaków, „czy Polska powinna mieć swojego przedstawiciela w Radzie Pokoju Donalda Trumpa, jeśli członkostwo w niej byłoby dla nas bezpłatne”? Sondaż przeprowadził UCE Research.
Na tak sformułowane pytanie 37,3 proc. ankietowanych opowiedziało się za udziałem Polski w Radzie Pokoju. Z czego 26,1 proc. „zdecydowanie tak”, a 11,2 proc. „raczej tak”.
Przeciwko temu było 36,9 proc. respondentów. Z czego 22,7 proc. „zdecydowanie nie”, a 14,2 proc. „raczej nie”.
Co czwarty uczestnik badania nie miał zdania na ten temat.
Większość jest na NIE
Zupełnie inne odpowiedzi padły jednak na pytanie o płatny udział Polski w Radzie Pokoju. W tej opcji aż 55,6 proc. ankietowanych jest temu przeciwna (33,7 proc. „zdecydowanie”, a 21,9 proc. „raczej”).
Na TAK było zaledwie 16,6 proc. badanych (10,7 „zdecydowanie”, 5,9 proc. „raczej”).
Prawie 28 proc. nie miało na ten temat nic do powiedzenia.

Napisz komentarz
Komentarze