Jak informuje „Fakt”, resort spraw wewnętrznych przygotował zmiany dotyczące opłat pobieranych na cmentarzach komunalnych. Mają one przede wszystkim rozstrzygnąć trwający od lat spór o to, kto i na jakiej podstawie może ustalać cenniki.
Nie chodzi przy tym o wprowadzenie jednej ceny grobu obowiązującej w całej Polsce. Stawki nadal będą mogły różnić się w zależności od gminy. Zmienić ma się natomiast podstawa prawna ich ustalania.
Cenniki mają ustalać radni
MSWiA chce jednoznacznie zapisać, że podstawą ustalania opłat za korzystanie z cmentarzy komunalnych oraz znajdujących się na nich obiektów i urządzeń będzie ustawa o gospodarce komunalnej.
W praktyce oznacza to, że cenniki będą ustalać rady gmin i miast – na podobnych zasadach jak w przypadku innych usług komunalnych.
Dzisiaj właśnie ta kwestia jest źródłem problemów. Obowiązująca ustawa o cmentarzach i chowaniu zmarłych pochodzi z 1959 roku i nie daje jednoznacznej odpowiedzi na wszystkie pytania dotyczące pobierania opłat. Z kolei ustawa o gospodarce komunalnej daje samorządom generalną kompetencję do określania cen i opłat za usługi komunalne oraz korzystanie z obiektów użyteczności publicznej. W efekcie w orzecznictwie pojawiły się rozbieżności dotyczące tego, które przepisy należy stosować. Problem został opisany także w interpelacji poselskiej z września 2026 roku.
Cennik trafił do sądu. Część opłat unieważniono
To nie jest wyłącznie prawniczy spór. Jego skutki widać w konkretnych gminach.
W sierpniu Wojewódzki Sąd Administracyjny w Kielcach rozpatrywał sprawę cennika obowiązującego na cmentarzu komunalnym w Staszowie. Sąd stwierdził nieważność części uchwały. Chodziło m.in. o niektóre opłaty za miejsca oraz opłaty związane z zezwoleniami na prace budowlane i remontowe przy grobach.
Podobne spory sprawiły, że samorządy znalazły się w trudnej sytuacji. Muszą utrzymywać cmentarze, płacić za wywóz odpadów, wodę, energię, sprzątanie czy remonty, ale jednocześnie część przyjmowanych przez nie cenników może być kwestionowana.
MSWiA chce tę niepewność przeciąć.
Nie będzie jednego cennika dla całej Polski
Zmiana jest ważna również z punktu widzenia rodzin, które ponoszą koszty pochówku i utrzymania miejsca na cmentarzu. Nie oznacza jednak automatycznej podwyżki ani obniżki opłat.
Projekt nie określa bowiem, ile ma kosztować miejsce pod grób ani ile trzeba będzie zapłacić za korzystanie z cmentarnej infrastruktury. Poszczególne samorządy nadal będą ustalały własne stawki.
„Fakt” wskazuje, że celem jest przede wszystkim uporządkowanie systemu i stworzenie stabilnej podstawy prawnej dla lokalnych cenników.
MSWiA: dziś koszty są rozłożone nierówno
Resort zwraca uwagę również na sposób finansowania cmentarzy. W uzasadnieniu projektu, cytowanym przez „Fakt”, wskazano, że obecne przepisy prowadzą do „nierównego obciążenia kosztami utrzymania cmentarzy”, ponieważ część wydatków przerzucana jest na wąską grupę użytkowników grobów ziemnych. MSWiA ocenia, że jest to sprzeczne z zasadą sprawiedliwości społecznej.
Nowelizacja ma więc przede wszystkim uporządkować reguły gry. Dla rodzin najważniejsze jest jedno: nie powstanie ogólnopolski cennik i Warszawa nie określi jednej ceny grobu. To radni nadal będą decydować o lokalnych stawkach, ale mają dostać do tego znacznie wyraźniejszą podstawę prawną.
Jeśli przepisy wejdą w życie, może to ograniczyć sytuacje, w których rodzina płaci według obowiązującego cennika, a później okazuje się, że część pobieranych przez gminę opłat została zakwestionowana przez sąd.
Napisz komentarz
Komentarze